You are viewing a single comment's thread from:

RE: O czym właściwie są te wybory?

in Polish HIVE9 months ago

Lata praktyki, doświadczeń innych narodów, innych Polaków etc. nauczyły mnie tego, że z wieloma ludźmi nie warto rozmawiać. Tylko z niektórymi i tylko z tymi, z którymi mamy jako taką zgodność, relacje etc. Coś jak w związku - wiele różnych czynników ma znaczenie dla jego jakości (uczucia, sypialnia, dogadywanie się, rozumienie bez słów, wsp[ółpraca etc.).

A temat wyborów to już w ogóle. To jest jak rozmowa o religii lub naszych preferencjach seksualnych. To są tak osobiste kwestie, że lepiej je trzymać wewnątrz siebie i nie chwalić się tym. Ewentualnie można się chwalić, ale trzeba się liczyć z tym, że będzie to ocenione. Tak samo jak my odruchowo to zrobimy, bo taka ludzka natura.

Dlatego najlepiej stosować metody Niemców z lat '80 - możecie gadać o czym chcecie w pracy, tylko nie o... I tu następowała długa litania o wyborach, preferencjach ws. kobiet, jedzenia, samochodów, klubów piłkarskich... Wszystko co angażowało emocjonalnie człowieka.

Sort:  

Zgadzam się z Tobą, to przykre ale niestety większość ludzi nie chce tak naprawdę rozmawiać. Mają swoje poglądy, których nie zmienią choćby były one tak na prawdę przeciwne z wyznawanymi przez nich samych wartościami. Niestety znacznej większości ludzi, rozumowanie i intelekt jest uzależniony od kogoś innego, często całkiem obcego człowieka/grupy/środowiska.

Samo to, że nie chcą gadać nie jest moim zdaniem problemem. Nie każdy to lubi. Problemem jest natomiast brak zmiany, gdy widzimy / widzą że nasze / ich poglądy nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością. Dodam, że nie mówię o dysonansie poznawczym, bo tego typu reakcja na samym początku jest zupełnie normalna. Ale tak, brak rozmów to smutna rzecz. Nie rozmawiać o polityce to jedno, nie rozmawiać w ogóle, to coś zupełnie innego.